Miroslav Cink: Dlaczego dzięki Zielonej Żywności nie muszę się bać grypy ani przeziębienia?

W ciągu roku wielokrotnie powraca okres grypy i przeziębienia, przy czym jeden z nich, wraz z końcem zimy i początkiem wiosny, mamy właśnie za sobą. Zaciekawiło nas, jak z takim obciążającym okresem radzą sobie osoby od dawna spożywające Zieloną Żywność. Dlatego porozmawialiśmy z panem Miroslavem, dla którego Jęczmień i Chlorella Green Ways już od 13 lat są stałą częścią jadłospisu.

Czy może nam Pan najpierw powiedzieć coś o sobie?

Nazywam się Miroslav Cink i mam 75 lat. Już od wczesnej młodości pragnąłem latać i z czasem to marzenie się spełniło. Najpierw latałem na szybowcach i samolotach silnikowych w Svazarmie (odpowiednik LOK), a następnie zostałem przyjęty na studia w Wyższej Wojskowej Szkole Lotniczej. Po ukończeniu studiów zostałem pilotem wojskowym i latałem na odrzutowcach.

Około 30 lat temu zacząłem interesować się medycyną alternatywną. Skłoniło mnie do tego jedno osobiste doświadczenie. Lubiłem jeździć na nartach, przede wszystkim pasjonował mnie zjazd. Jednak moje stawy kolanowe stopniowo zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa. Z jednego urlopu musieliśmy wracać już trzeciego dnia, ponieważ z powodu silnego bólu w kolanach nie byłem w stanie utrzymać się na nartach.

Rozwiązania swoich problemów nie szukałem w tradycyjnej medycynie, ale postanowiłem spróbować metod naturalnych. Usunąłem z jadłospisu wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego i zastąpiłem je żywnością roślinną. Po trzech miesiącach moje kolana były zdrowe, a ja miałem więcej energii.

Po opisanym tu doświadczeniu zacząłem współpracować z pewnym uzdrowicielem, który pomagał ludziom za pomocą swojej energii i zalecał im spożywanie suplementów diety. Po jakimś czasie zrozumiałem jednak, że to nie jest właściwa droga do odzyskania pełni zdrowia, dlatego przestawiłem się na Zieloną Żywność.

Jak długo spożywa Pan Zieloną Żywność i kiedy spotkał się Pan z nią po raz pierwszy?

Z Zieloną Żywnością spotkałem się mniej więcej 13 lat temu i od tego czasu stale ją spożywam. W tym okresie zakończyłem też współpracę ze wspomnianym uzdrowicielem, ponieważ skuteczność Zielonej Żywności była dużo większa niż suplementów diety, które oferował razem ze swoimi usługami.

Po tych wszystkich doświadczeniach doszedłem do wniosku, że głównym sposobem na dobre zdrowie jest właściwe odżywianie. Od tego czasu całkowicie wykluczyłem ze swojego jadłospisu produkty pochodzenia zwierzęcego.

W jakich dolegliwościach zdrowotnych pomogła Panu Zielona Żywność?

Gdy próbowałem dostać się do szkoły lotniczej, z powodu nawracających angin postawiono mi warunek, że muszę usunąć migdałki. Niestety, miało to swoje następstwa. Co roku, na wiosnę zaczęły pojawiać się regularne problemy z oskrzelami. Nic mi nie pomagało – sytuacja poprawiła się dopiero wtedy, gdy zacząłem jeść Zieloną Żywność. Od tego czasu moje problemy z oskrzelami minęły bezpowrotnie.

Dziś nikomu nie polecałbym usunięcia migdałków. Częste anginy naprawdę można pokonać drogą naturalną - za pomocą naszej Zielonej Żywności, a także zmiany sposobu odżywiania, który jest głównym czynnikiem powrotu do zdrowia.

Czy przed zimą (lub inną porą, gdy można spodziewać się zwiększonej liczby zachorowań) zwiększa pan dawkę Zielonej Żywności?

Dawkowanie Zielonej Żywności zwiększałem stopniowo, codziennie, do 6 łyżeczek (3 x 2) Jęczmienia i 60 tabletek Chlorelli Green Ways. Te dawki są na tyle wystarczające, że już nie muszę ich zmieniać ze względu na porę roku. To dawkowanie mam wypróbowane i dzięki niemu czuję się zdrowy, jak na swój wiek oraz pełen życia. Dlatego polecam Zieloną Żywność każdemu, kto naprawdę interesuje się swoim dobrym zdrowiem.

Co Pan robi, gdy czuje Pan pierwsze objawy zbliżającej się choroby?

Jedynym objawem, jaki u mnie kiedyś wystąpił był katar, spowodowany przede wszystkim przez nietrzymanie się zasad zdrowego odżywiania. Gdy tylko to poczułem, wystarczyło, że jednego dnia zwiększyłem dawki, zarówno Jęczmienia, jak i Chlorelli. I objawy zniknęły. Odżywianie ma naprawdę decydujący wpływ na nasze zdrowie.

Jak długo już Pan nie chorował (grypa, angina)?

Nie chorowałem już od blisko 30 lat. Ostatnia grypa dopadła mnie po tym, gdy musiałem poddać się obowiązkowym szczepieniom w lotnictwie. Właśnie szczepienie spowodowało, że grypa miała paradoksalnie dużo ostrzejszy przebieg. Dlatego od tamtego czasu nie pozwalam sobie niczego takiego wkłuwać i nikomu nie polecam szczepienia. Inne podobne choroby mi się nie przydarzyły.

Czy poleciłby Pan Zieloną Żywność także osobom, które w każdą zimę (albo we wspomnianych okresach większej zachorowalności) wielokrotnie chorują na grypę lub są przeziębione? Jeśli tak, proszę wyjaśnić, dlaczego?

Zgodnie z ostatnimi informacjami naukowymi i moimi osobistymi doświadczeniami, każdy człowiek sam powoduje swoje problemy zdrowotne. Główną ich przyczyną jest nieodpowiednie odżywianie, a także długotrwały stres. Dlatego w trudnych okresach, ze względu na toksyczne obciążenie organizmu, polecam spożywanie Zielonej Żywności w większych dawkach. Wszystko zależy od tego, jak dana osoba się odżywia.

Dzisiejsza zwykła żywność mocno zakwasza organizm, co prowadzi do chorób i stanów zapalnych. Dlatego Zielonej Żywności musi być tyle, aby to zakwaszenie zostało zrównoważone przez zasadowość Jęczmienia i Chlorelli.

Nadmierne zakwaszenie organizmu powodują przede wszystkim wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego, ponadto jedzenie słodyczy, żywności przetwarzanej termicznie i pieczywa.

Dlatego w trudnych okresach zalecam, o ile to możliwe, unikanie tych produktów żywnościowych i spożywanie większej ilości produktów roślinnych w postaci surowej. To czyni prawdziwe cuda.